Poezja

Eliza Segiet – kacik poezji cz.55

Eliza Segiet  – absolwentka studiów magisterskich Wydziału Filozofii, studiów podyplomowych – Wiedza o Kulturze i Filozofia, Prawo Karne Skarbowe i Gospodarcze, Studiów Literacko Artystycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego, Prawo Karne Skarbowe oraz Studium Realizacji i Eksploatacji Telewizyjno-Filmowej w Łodzi.

Rozdarta pomiędzy poezją a dramatem. Lubiąca spoglądać w chmury, ale twardo stąpająca po ziemi. Jej sercu bliska jest myśl  Schopenhauera: „Zwyczajni ludzie myślą tylko o tym, jak czas spędzić, kto ma jakiś talent – jak czas wykorzystać”.

Dorobek artystyczny:
tomy wierszy:
„Romans z sobą” (Sowello 2013r.),
„Myślne miraże” (Miniatura 2014r., II wyd. Sowello 2017r.),
„Chmurność” (Signo 2016r.),
“Magnetyczni” (Sowello 2018r.),
monodram:
„Prześwity”(Signo 2015r),
farsa:
„Tandem” (Signo 2017r.).

Dwukrotnie (2016, 2017) zauważona na Międzynarodowym Festiwalu Literackim Pero Živodraga Živkovića.
Autor Miesiąca w The Year of the Poet 14 w USA (czerwiec 2017).
Publikacja Miesiąca (za wiersz „Pytania”) w Spillwords Press (sierpień 2017).
Tytuł Międzynarodowej Publikacji roku (za wiersz „Pytania”) w Spillwords Press (2017).
Laureatka Międzynarodowej Nagrody Specjalnej „Frang Bardhi” (2017).
Nominacja do tytułu Publikacja Miesiąca (za wiersz „Aplle”) w Spillwords Press (styczeń/luty 2018).
Drugie miejsce w Międzynarodowym Konkursie “Nature 2017-2018” za wiersz “Kiście owoców”.
Autor Miesiąca w Spillwords Press (styczeń/luty 2018).
Autor Miesiąca w indyjskim Our Poetry Archive (maj 2018).

Jej twórczość można znaleźć w antologiach i czasopismach literackich w kraju i poza granicami (m.in. Albania, Australia, Bośnia i Hercegowina, Chile, Filipiny, Hiszpania, Indie, Kanada, Kosowo, Portugalia, Rumunia, Singapur, Szkocja, Szwecja, USA, Wielka Brytania, Zambia).

 


Pytania
A gdyby tak
rozkołysać wspomnienia,
i usłyszeć
jak bardzo chcieli żyć?
A gdyby tak
rozkołysać echa przeszłości?

Czym wtedy różnili się ludzie?
Wiarą, marzeniami?
Niektórzy jedli chleb z pieca –
nie jadłem –
chyba nie lubiłem.

Powiedz dziadku,
dlaczego, żeby się wykąpać,
jechali pociągiem?

Nie wiem –
chyba nie pamiętam.

Spodnie
Jego życie rozpisał na etapy:
rozłożył
jak nuty na pięciolinii.

On urodził się dziesięć lat wcześniej
zanim to się zaczęło.

Nie zdążył zapamiętać dzieciństwa –
już wtedy musiał być dorosły.

Starość go też ominęła –
znienacka wyszła śmierć
przebrana za żandarma.

Śmiała się z małego chłopca
ze spuszczonymi spodniami.

Kominy
Milczą już kominy
ciałopalnych pieców,
milkną Numery.
Nam nie wolno milczeć,
nadal trzeba krzyczeć.


Wszystkie wpisy Elizy

TUTAJ

78

Kategorie: Poezja

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.