Polska piosenka pochodzenia zydowskiego cz 4

Nadeslal Gorfin

cropped-cropped-cropped-reunion69logo120k1.jpg

Wynalezienie polskiego folkloru miejskiego

A przecież wspomniani wcześniej twórcy żydowscy – zwłaszcza kompozytorzy i tekściarze – działali w obszarze, który wymagał największych kulturowych kompetencji i wyczucia konwencji polskiej kultury. To właśnie oni w dużym stopniu ukształtowali nasze wyobrażenie o przedwojennym folklorze miejskim w jego różnych wariantach.

Najbardziej typowe warszawskie piosenki, jak „Nie masz cwaniaka nad warszawiaka”, „Syn ulicy”czy „U cioci na imieninach” – znane choćby z repertuaru Stanisława Grzesiuka i licznych przeróbek – piosenki, które bez zastanowienia utożsamiamy z miejską czy podmiejską (w każdym razie niejako „rdzennie polską”) kulturą przedwojennej Warszawy, stworzyli właśnie tekściarze (i kompozytorzy) pochodzenia żydowskiego.

 

Szczególnie istotną rolę odegrał tu Andrzej Włast – twórca niezwykle płodny i wyczulony na popularne gusta. To on jest autorem takich warszawskich piosenek jak wspomniane „U cioci na imieninach” (muz. Bolesław Mucman) czy apaszowskiej ballady „Syn ulicy” (muz. Jakub Kagan). W jego warszawskim repertuarze są też takie piosenki jak „Na wolskiej sali iskry szły” (muz. Zygmunt Wiehler) czy „Tango andrusowskie” (muz. Jerzy Petersburski). Bardziej lirycznym dowodem zażyłości Własta z Warszawą jest piosenka „Warszawo, moja Warszawo” (muz. Zygmunt Karasiński) śpiewana przez Adama Astona.

Z kolei autorem słów niezwykle popularnej piosenki „Nie masz cwaniaka nad warszawiaka jest posługujący się pseudonimem Albert Harris tekściarz, wykonawca i kompozytor Aaron Hekelman, urodzony w Warszawie w 1911 roku. Z kolei muzykę do słynnej „Czarnej Mańki”, ballady o legendarnej postaci warszawskiej ulicy, z tekstem Czesława Gumkowskiego napisał inny warszawiak Feliks Halpern.

Podobnie było w przypadku „Balu na Gnojnej”, ballady opiewającej świat, którego już nie ma, ale który dla jej twórców był jak najbardziej realny. W nocnym lokalu u Grubego Joska nieopodal placu Grzybowskiego spotykał się warszawski półświatek z warszawskim high-lifem: polscy robotnicy z Woli, żydowscy tragarze i handlarze z Hali Mirowskiej, politycy i literaci, przedstawiciele polskiej inteligencji. Muzykę do słów Juliana Krzewińskiego i Leopolda Brodzińskiego skomponowała Fanny Gordon, urodzona w Rosji, w międzywojniu mieszkająca w Warszawie, kompozytorka wielu niezwykłych piosenek.

 

Podobną rolę co Włast dla folkloru miejskiego Warszawy w przypadku Lwowa odegrali Marian Hemar i Emanuel Szlechter. Ten pierwszy stworzył w bałaku, czyli typowej lwowskiej gwarze (z licznymi zapożyczeniami z ukraińskiego, niemieckiego i jidysz) kilkadziesiąt piosenek i skeczy kabaretowych, poniekąd kodyfikując jego obraz w kulturze popularnej.

Drugi, urodzony w 1904 r. jeden z najbardziej utalentowanych tekściarzy młodego pokolenia, oprócz wielu znanych do dziś „ogólnopolskich” piosenek jak „Sex Appeal” czy „Umówiłem się z nią na dziewiątą”– napisał słowa do licznych piosenek lwowskich. Spod jego pióra wyszły m.in. „Tylko we Lwowie” czy „My dwaj – obacwaj”. Razem z innym wybitnym tekściarzem Ludwikiem Starskim (autorem takich piosenek jak „Zimny drań” czy „Już nie zapomnisz mnie” ) stworzył scenariusz i napisane w bałaku dialogi m.in. do filmu „Będzie lepiej” w reż. Michała Waszyńskiego.

Szlechter i Starski są też autorami dwóch filmowych kołysanek, które dziś zna każde polski dziecko:„Ach śpij kochanie” (sł. Starski, muz. H. Wars) z filmu „Paweł i Gaweł” (1938) i „Dobranoc, oczka zmruż” (sł. Szlechter, muz. Wars) z filmu „Włóczęgi” (1939) – ta ostatnia śpiewana przez słynny aktorski duet Szczepka i Tońka.

 cz. 5 juz jutro

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: