Kacik poezji – Wlodek Holsztynski cz 5

Jest z wykształcenia i wyników matematykiem. Wiersze pisze od przypadku do przypadku czyli (jak dotąd) często, czyli czasem po polsku, a czasem po angielsku, ostatnio po polsku. Odkąd wylądował w Ameryce, turla się od stanu do stanu (Michigan – Teksas – New Jersey – Illinois – Ontario – Michigan – Floryda – Kalifornia – Teksas – Kalifornia – Nowy Meksyk – Michigan – Floryda – Kalifornia – Michigan), nie mówiąc o drobniejszych jednostkach geograficznych i skokach na krótko (na dowolną odległość).



.

              po operacji

   gram płytko
   odkładam skrzypce
   za dużo strun 
   te w środku bolą

 



 

rozkojarzenie

gdy otworzę puszkę z zielonym groszkiem
to nie ważne jak wielką
połknę całą

a gdy zakocham się to nieważne
jaka by mała nie była jej duszyczka
połknie mnie całego

 



 

skąd taka rozpłacz
w florydzkie bezdeszcze
na mapę pogody popatrz
bezhuraganie wabi jeszcze
mapę pogody — popatrz
puścieją drogi w bezdreszcze
skąd taka rozpłacz

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: