
W Lundzie ( Szwecja ) zmarla Grazyna Shultz (71 lat) nasza przyjaciolka od 50 lat.
Kondolencje na adres
Wlodek Tugendraich
Wszystkie smutne wiadomosci
Informuję ze pogrzeb Grażyny Shultz odbedzie sie w Lundzie
w piatek 23 lutego o godz. 11.00 w S.t Olof Kapelli na Norra kyrkogården w Lundzie.
Kondolencje mozna przeslac do eugenia.rozenberg@gmail.com
Można też wpisać się do księgi pamiątkowej na stronie www.fonus.se/minnessidor
Na stronie tej, poza informacją o ceremonii, można także zgłosić chęć udziału w spotkaniu po pogrzebie. (minnesstund)
Kategorie: Uncategorized


Kochana Grażynko,nie mogę uwierzyć ,że Cię nie zobaczę więcej,kiedy piłaś u mnie expresso,zawsze bez mleka.sluchalas ,dyskotowalysmy.My siostry byłyśmy Ci bliskie ,a Ty dla nas.Przejmowalas się ludźmi,zawsze gotowa pomoc .Mowilas ,ze chcesz odwiedzić moją dementa mamę ,że robisz to dla siebie,ale było to ogromnym pocieszeniem dla mnie, kiedy wyjeżdżałam.Dobra,ludzka Grażynko.Tyle miałaś cierpliwości dla naszej rodziny.Rzadko Ty prosiłaś o pomoc,ale ten kto cię znał chciał
..ją dać z chęcią .Brakuje mi rozmów z Tobą i będzie mi ich brakować.odeszlas tak szybko bez pożegnania …
❤️ Grażyna… Mam uczucie że mi serce pęka. Pierwszy raz w moim życiu nie mogę do Ciebie zadzwonic i podzielić się z tym co się stało.. a stała się jedna z największych strat mojego życia.
Moja najmilsza, najbardziej troszcząca się, najcieplejsza, najprawdziwsza, najdelikatniejsza, najszlachetniejsza, najmądrzejsza. Moja Grażyna oczytana, dowcipna, pomocna, hojna, dobra, pokorna, odważna. Moja ulubiona idealistka.
Zawsze byłaś. Nikt na tym świecie mi dał tyle serca, bliskośći i dobroci. Zupełnie bezwarunkowo. Pomogłaś mi nie tylko przeżyć, ale też żyć. Słuchałaś, rozumiałaś, zawsze zainteresowana. Razem się śmiałyśmy z absurdu życia. Dzieliłyśmy się wszystkim, od tego jak przyprawić rosół, jakie kalosze najlepsze na spacer, czy o tym ile obie kochałyśmy kiczowate lampki kolorowe, do sęsu bycia i życia…
Moja ukochana Grażyna, trudno mi jest wyobrazić sobie życie bez Ciebie, bez naszych godzinnych rozmów co najmniej raz w tygodniu. Brakuje mi już twoje kolorowe, ciepłe mieszkanko, dla mnie najprzytulniejsze na świecie. Uwielbiałam twoje obiady choć sama twierdziłaś że nie umiałaś gotować.
Ukochana Grażyna, wiem że będziesz mi brakowała resztę mojego życia. Tyle dałaś tylum ludziom. Dałaś wszystko co miałaś. Pustka po Tobie jest nie do opisania. Ale zostawiasz też ślad w wszystkich tych którym pomogłaś.
Teraz muszę wędrować bez Ciebie. Nikt Ciebie nie zastąpi. Moja ukochana Grażyna. / Monika