Uncategorized

Zlikwidować Organizację Narodów Zjednoczonych


Melanie Phillips

Po tym, jak Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK) wydał nakazy aresztowania izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu i jego byłego ministra obrony Izraela, Yoava Galanta – na podstawie złośliwych kłamstw i seryjnych nadużyć własnych procesów – ludzie z oburzeniem stwierdzili, że najwyższy czas, aby MTK został pozbawiony finansowania i zlikwidowany.

Po tym, jak okazało się, że Agencja Narodów Zjednoczonych ds. Pomocy Uchodźcom Palestyńskim (UNRWA) współpracuje ręka w rękę z Hamasem, a nauczyciele i inni pracownicy UNRWA dorabiają jako terroryści Hamasu, a praktycznie każda szkoła lub szpital UNWRA podwaja się jako składowisko broni lub centrum terrorystyczne, ludzie powiedzieli, że najwyższy czas, aby UNWRA została sfinansowana i zlikwidowana.

Po tym, jak w lipcu Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości (MTS) fałszywie oskarżył Izrael o nielegalną okupację spornych terytoriów Judei i Samarii – wcześniej poważnie rozważając w lutym groteskowe twierdzenie, że Izrael popełnia ludobójstwo, broniąc się przed ludobójstwem – ludzie powiedzieli, że MTS jest parodią sądu, który systematycznie nadużywa prawa w celu delegitymizacji i zniszczenia Izraela.

Kiedy ludzie połączą kropki? Nie tylko te organy zostały skorumpowane i muszą zostać zlikwidowane. Chodzi o cały wachlarz prawa międzynarodowego i „praw człowieka”, który stał się atakiem na prawdę i sprawiedliwość i wytrącał cały świat z moralnego kompasu.

W samym centrum tego wiru moralnego zepsucia znajduje się Organizacja Narodów Zjednoczonych.

Utworzony po II wojnie światowej jako globalny strażnik pokoju i sprawiedliwości, systematycznie zdradzał ten podstawowy cel poprzez obsesyjną złośliwość wobec Izraela. Wybrała jedyną demokrację na Bliskim Wschodzie do szalenie nieproporcjonalnego i całkowicie bezpodstawnego potępienia jako najgorszego na świecie naruszyciela praw człowieka, ignorując lub bagatelizując straszne i aż nazbyt realne nadużycia ze strony tyrańskich państw członkowskich.

Przerażające oskarżenia o ludobójstwo rzucane na Izrael na Zachodzie od czasu pogromu z 7 października w południowym Izraelu mają swoje korzenie w Organizacji Narodów Zjednoczonych, organie macierzystym MTS. Oskarżenia przeciwko Izraelowi o ludobójstwo, apartheid i zbrodnie przeciwko ludzkości krążą wokół MTS, MTK i organizacji pozarządowych, takich jak Amnesty i Human Rights Watch. Wrzucają one te zarzuty do swoich raportów, a następnie powtarzają je i przetwarzają, tworząc piekielną komorę echa demonizacji Izraela.

Twierdzenie o ludobójstwie jest oczywiście równie niedorzeczne, co groteskowe. Ludobójstwo to celowe unicestwienie narodu. Właśnie to Iran, Hamas i Hezbollah otwarcie i wielokrotnie deklarują jako swój cel w planowanym wykorzenieniu Izraela i zabiciu każdego Żyda.

Broniąc się przed tą masową rzezią, Izrael podjął bezprecedensowe wysiłki w celu ochrony ludności cywilnej w Strefie Gazy, wielokrotnie przenosząc ją masowo z drogi zagrożenia, wpuszczając tysiące ton pomocy humanitarnej i umożliwiając faktyczny wzrost liczby ludności w Strefie Gazy o ponad 2% w trakcie wojny.

Pomimo tych oczywistych faktów, Organizacja Narodów Zjednoczonych podjęła gorączkowe próby oskarżenia Izraela o zbrodnie popełniane przeciwko państwu żydowskiemu.

8 listopada Biuro Praw Człowieka ONZ opublikowało raport, w którym oskarżyło Izrael o poważne naruszenia prawa międzynarodowego w okresie od listopada 2023 r. do kwietnia 2024 r., kiedy to Izrael był celem tysięcy ataków Hamasu i Hezbollahu, z których każdy stanowił zbrodnię wojenną.

Raport ONZ powtórzył krwawe oszczerstwo, że siły izraelskie spowodowały bezprecedensowy poziom zabójstw, śmierci, obrażeń, głodu i chorób; i powołując się na orzeczenie MTS, zażądał, aby Izrael w pełni i natychmiast chronił przed aktami ludobójstwa i karał je. Których oczywiście nigdy nie popełnił.

14 listopada Specjalny Komitet ONZ ds. Zbadania Praktyk Izraela (którego sam tytuł wskazuje na paranoiczny poziom uprzedzeń) ogłosił, że stwierdził „poważne obawy dotyczące naruszeń międzynarodowych praw humanitarnych i praw człowieka” oraz „możliwość ludobójstwa w Strefie Gazy i systemu apartheidu na Zachodnim Brzegu”.

Organizacja Narodów Zjednoczonych podkreśla, że sprawiedliwa wojna Izraela w obronie przed ludobójstwem jest ludobójstwem, demonizując w ten sposób Izrael i dając prawdziwym ludobójcom wolną rękę.

Co więcej, w rzeczywistości ich wywyższa i honoruje: Iran, terrorystyczne państwo zbójeckie, które lekceważy traktat o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej w swoim wyścigu do rozwoju broni jądrowej, w niedorzeczny sposób przewodniczy Konferencji Rozbrojeniowej ONZ.

Jak donosi The Wall Street Journal w tym tygodniu, urzędnik ONZ, który próbował walczyć z orwellowskim zawłaszczeniem terminu „ludobójstwo”, został zmuszony do odejścia.

Organizacja Narodów Zjednoczonych odmówiła przedłużenia kontraktu Alice Wairimu Nderitu, kenijskiej specjalnej doradczyni ds. zapobiegania ludobójstwu, ponieważ stanowczo utrzymywała, że wojna Izraela z Hamasem nie jest ludobójstwem. Dała tym samym światowemu gremium lekcję tego, czym tak naprawdę jest ludobójstwo. To zdecydowanie nie było to, co chciano usłyszeć.

Organizacja Narodów Zjednoczonych jest pochłonięta wysiłkami na rzecz delegitymizacji Izraela z żadnego innego powodu niż chęć zniknięcia państwa żydowskiego, ponieważ tak wiele państw członkowskich tego chce. Do obsługi tego rozległego aparatu demonizacji zatrudniono legiony osób walczących z Izraelem i nienawidzących Żydów.

Na czele trzyosobowej komisji śledczej ds. domniemanych zbrodni Izraela, która została powołana specjalnie po to, by istnieć wiecznie, stoi Navi Pillay, która wcześniej wzywała do nałożenia sankcji na „apartheidowy Izrael”. Drugi z komisarzy, Miloon Kothari, mówił o „żydowskim lobby”. Trzeci, Chris Sidoti, szydził, że „oskarżenia o antysemityzm są rzucane jak ryż na weselu”.

Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka, Volker Türk, wielokrotnie oskarżał Izrael o popełnianie zbrodni, których Hamas nie tylko nie jest winny, ale które zostały popełnione przeciwko Izraelowi. Obejmują one branie zakładników, wykorzystywanie cywilów jako żywych tarcz i napaści na tle seksualnym.

Francesca Albanese, „specjalny sprawozdawca Rady Praw Człowieka ONZ ds. sytuacji praw człowieka na terytoriach palestyńskich okupowanych od 1967 r.”, wielokrotnie zrównywała cierpienia Palestyńczyków z Holokaustem, fałszywie oskarżała Izrael o zbrodnie wojenne i ludobójstwo, a w 2019 r. napisała, że Ameryka została „podporządkowana przez żydowskie lobby”. W ubiegłym roku powiedziała Hamasowi: „Macie prawo do oporu”.

Albanese została potępiona przez Francję i Niemcy za antysemityzm. Departament Stanu USA oświadczył, że „zdecydowanie stwierdza, że nie nadaje się ona do pełnienia swojej roli lub jakiejkolwiek roli w ONZ … będziemy nadal sprzeciwiać się antysemityzmowi”.

Tyle że oczywiście tak nie jest. Przeciwstawianie się antysemityzmowi oznacza demontaż Organizacji Narodów Zjednoczonych. Zamiast tego nadal ją finansują i zajmują się nią tak, jakby jej złośliwość wobec Izraela nie istniała. Narody tak zwanego cywilizowanego świata zachowują się tak, jakby ten światowy organ naprawdę robił to, co mówi na puszce.

Organizacja Narodów Zjednoczonych została utworzona po II wojnie światowej, aby zjednoczyć świat w celu promowania pokoju i sprawiedliwości. Jednak większość krajów nie jest demokracjami i nie przestrzega praw człowieka. Nic więc dziwnego, że ta światowa organizacja nie stoi na straży pokoju i sprawiedliwości, ale promuje coś dokładnie przeciwnego.

Jej zorganizowana złośliwość wobec Izraela rozprzestrzeniła zło znacznie szerzej niż tylko na Bliskim Wschodzie.

Kłamstwa i zniekształcenia na temat Izraela rozpowszechniane przez Organizację Narodów Zjednoczonych i jej satelickie instytucje oraz organizacje pozarządowe, wraz z sądami wydającymi międzynarodowe przepisy dotyczące „praw człowieka”, są traktowane przez Zachód jako niepodważalne prawdy, ponieważ cała ta „humanitarna” infrastruktura jest traktowana jako prawdziwa religia pokoju i sprawiedliwości.

W rzeczywistości jest to niepowstrzymany gejzer moralnego i intelektualnego zepsucia. Ucząc Zachód, że kłamstwa na temat Izraela są prawdą, a prawda kłamstwem, przekształciła to, co Zachód wmawia sobie jako moralność i sumienie, w agendę zła.

To sprawiło, że Zachód nie potrafi już rozróżniać między ofiarą a oprawcą, rzeczywistością a propagandą, dobrem a złem.

Organizacja Narodów Zjednoczonych powinna zostać zlikwidowana. Jest to oś aparatu, który wypaczył zachodnie umysły. Traktowanie jej i prawa międzynarodowego jako moralnych arbitrów globalnego porządku to nie tylko chory żart. Sprawiło, że świat również zachorował.

Zlikwidować Organizację Narodów Zjednoczonych

Kategorie: Uncategorized

1 odpowiedź »

  1. Gdyby to ode mnie zależało, to ja ja bym ten cały ONZ razem z jego wszystkimi przybudówkami ropędził na cztery wiatry.
    Czy oprócz wydawania wielkich pieniędzy, on rozwiązał jakikolwiek problem na świecie ? Przypuszczam, że wątpię.

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.