ŻYDZI, SYJONIZM, ANTYSYJONIZM

Kierunki polityczne w społeczności żydowskiej

 


Antysyjonizm

 Kierunki polityczne w społeczności żydowskiej Antysyjonizm Gdy w 1968 r. narodowo-komunistyczna frakcja Moczara rozpętała „kampanię antysyjonistyczną” przeciw konkurencyjnej frakcji rewizjonistycznej Zambrowskiego, pisownia słowa „syjonizm” nie była jeszcze ustalona. W związku z tym w Polsce opowiadano następujący dowcip: „Syn pyta ojca: – Jak właściwie powinno się pisać: syjonista czy sjonista? – Ojciec odpowiada: – Nie wiem, ale przed wojną pisało się to przez Ż z kropką”. Dowcip ten ukazuje, że pojęcie antysyjonizmu nieraz (zwłaszcza w kręgach skrajnej prawicy) traktowane jest jako zastępcza etykieta dla antysemityzmu. Syjonizm utożsamiany jest z żydowskością, każdy Żyd uważany jest za syjonistę, słowo „syjonistyczny” używane jest wymiennie ze słowem „żydowski”. Tymczasem syjonizm to tylko jeden z kierunków politycznych istniejących w społeczności żydowskiej. Co więcej, jeszcze przed II wojną był to w zasadzie nurt mniejszościowy. W Europie Wschodniej wśród Żydów przeważali antysyjonistyczni ortodoksi, w Europie Zachodniej asymilatorzy. Dopiero po Holocauście syjoniści uzyskali przewagę. Tak więc utożsamianie Żydów z syjonizmem jest tak samo prawdziwe jak uważanie każdego Polaka za endeka.

Ortodoksja, asymilacja, nacjonalizm

Historycznie najstarszym kierunkiem byli ortodoksi – swego rodzaju żydowscy konserwatyści. Ortodoksi uważali Żydów za grupę wyznaniową, dlatego na czoło wysuwali postulat zachowania religii mojżeszowej i życia wedle jej zasad. Zapewnić miała to autonomia żydowskich gmin religijnych („kahałów”) w krajach osiedlenia. Ortodoksi bronili praw ludności żydowskiej lecz nie działali na rzecz odbudowy państwa żydowskiego – Izrael miał zostać wskrzeszony nie przez ludzi a przez Mesjasza. Dopiero w 1912 r. ortodoksi zorganizowali się w partię polityczną Agudas Isroel – Związek Izraela. Działa ona wciąż w Izraelu, choć w 1984 r. oderwali się od niej tzw. Strażnicy Tory (Shas) – partia ortodoksyjnych Żydów bliskowschodnich. Skrajna frakcja ortodoksów zwących się Neturei Karta (Strażnicy Miasta) czynnie zwalcza państwo Izrael jako bezbożne, współpracując nawet z Palestyńczykami. Reakcją na ortodoksję był ruch asymilatorów. Zapoczątkowany został w Niemczech pod koniec XVIII w. jako tzw. Haskala (Oświecenie). Pragnął emancypacji Żydów poprzez rozwój świeckiej oświaty i zbliżenie z autochtonami krajów osiedlenia, aż po przyjęcie ich kultury. Wiązała się z tym oczywiście lojalność wobec państwa, w którym mieszkali. I tak np. większość Żydów niemieckich określała się jako „Niemcy wyznania mojżeszowego” – tak jak byli Niemcy-katolicy czy Niemcy-protestanci. Wielu wyrzekało się także swej religii, by całkowicie wtopić się w swój nowy naród. Znany żydowski filozof Gershom Scholem wspomina jednego ze swych wujów, który był członkiem niemieckiej partii nacjonalistycznej Deutschnationale. Żydami byli m.in. ideolog niemieckiego konserwatyzmu F. J. Stahl i prawicowy polityk niemiecki W. Rathenau. Można rzec, że w tym nurcie mieszczą się amerykańscy neokonserwatyści tacy jak Norman Podhoretz czy Irving Kristol, a nawet Bruno Gollnitsch, polityk żydowskiego pochodzenia, jeden z czołowych działaczy francuskiego Frontu Narodowego. Jeszcze więcej zasymilowanych Żydów zasilało jednak lewicę i ultralewicę: bardziej niż zakorzenionych autochtonów pociągały ich utopie uniwersalistyczne, zerwawszy z własną tradycją nie mieli specjalnego zrozumienia dla tradycji kraju osiedlenia. Ale również swoich pobratymców nie darzyli szczególnym sentymentem (choć były wyjątki: tacy żydowscy marksiści jak Stanisław Mendelson czy Hersz Mendel na starość zostali syjonistami, Gustav Landauer i Martin Buber próbowali tworzyć swoisty „etniczny anarchizm”). Róża Luxemburg odmówiła poparcia żydowskich żądań: „Dla zwolenników Marksa tak jak dla klasy pracującej, kwestia żydowska jako taka nie istnieje”. Zwrócić warto uwagę, że komuniści w myśl wskazań Lenina i Stalina nie uważali Żydów za odrębny naród. Np. w ramach Komunistycznej Partii Polski istniały autonomiczne kompartie Zachodniej Białorusi i Zachodniej Ukrainy, ale nie istniała żadna sekcja żydowska. Żydowski ruch komunistyczny po wojnie przyjął formę Komunistycznej Partii Izraela (Maki). W 1965 r. doszło w niej jednak do rozłamu na frakcję „narodową” (żydowską) i proradziecką (złożoną głównie z Arabów). Pierwsza z nich poparła wojnę przeciw Syrii i Egiptowi w 1967 r., dziesięć lat później weszła w skład partii Shelli. Komuniści proradzieccy (Rakah) działają natomiast po dziś dzień. Pod koniec XIX w., pod wpływem ruchów nacjonalistycznych rozkwitających wówczas w całej Europie, pojawił się też nacjonalizm żydowski, uważający Żydów nie za wyznanie ale za odrębny naród. Syjonizm nie był jednak jedyną formą tego nacjonalizmu. Konkurencyjny program wysuwał tzw. folkizm. Zdaniem folkistów, którzy w 1917 r. utworzyli Jidisze FołksPartaj in Pojln, Żydzi byli narodem autochtonicznym w kraju osiedlenia (konkretnie w Polsce). Domagali się więc rozwiązania żydowskiej kwestii narodowej nie w Palestynie, ale w Europie Środkowej. Miało się to dokonać bądź to poprzez stworzenie na tych ziemiach państwa dwunarodowego (wielonarodowego), bądź to poprzez zapewnienie Żydom świeckiego samorządu – autonomii „personalno-narodowej” o charakterze publiczno-prawnym. Ludność żydowska miała uzyskać autonomiczny parlament w postaci Rady Ludowej, której podlegałyby sprawy żydowskiej oświaty, kultury, zdrowia, opieki społecznej itd. Co trzeba dodać – dla folkistów językiem narodowym Żydów był język jidysz. Podobny program wysuwała żydowska partia marksistowska Bund (Algemainer Jidyszer Arbeter Bund), utworzona w 1897 r. w Wilnie. Stawiała sobie za cel ustanowienie ustroju socjalistycznego, zapewniającego ludności żydowskiej w krajach zamieszkania eksterytorialną autonomię narodowo-kulturalną. Bundowcy chcieli stworzyć świecką tożsamość narodu żydowskiego w oparciu o język jidysz, ostro występowali przeciw emigracji do Palestyny. Największe wpływy uzyskał jednak w ostatecznym rozrachunku syjonizm. Jego podstawowe założenia można streścić następująco: 1) Żydzi są narodem, 2) naród żydowski zachował ciągłość od czasów Abrahama, Mojżesza i Salomona, 3) językiem narodowym Żydów jest hebrajski, 4) jak każdy naród Żydzi potrzebują siedziby narodowej (tj. terytorium i państwa), 5) siedzibą narodową Żydów powinna być Palestyna. Idee te wyłożył Teodor Herzl w książce „Judenstaat” w 1896 r., ale projekty powrotu do Palestyny istniały już wcześniej (np. w Suwałkach już w 1881 r. powstało Towarzystwo Popierania Kolonizacji Żydowskiej w Palestynie). Dodajmy jednak, że dość wcześnie pojawiła się w łonie syjonizmu pierwsza herezja: terytorializm, który chciał dla Żydów jakiegokolwiek terytorium, niekoniecznie Palestyny. Baron Hirsch rozpoczął już pod koniec XIX w. żydowską kolonizację w Argentynie, później pojawił się projekt ustanowienie żydowskiego państwa w Ugandzie (odrzucony dopiero przez VII kongres syjonistyczny w 1905 r.). Syjonizm głównego nurtu też uległ daleko idącemu zróżnicowaniu. W 1902 r. pojawił się w Wilnie prawicowy ruch Mizrachi (Centrum Duchowe), dążący do połączenia świeckiego dotąd syjonizmu z ortodoksyjnym judaizmem. W 1956 r. ugrupowanie to przekształciło się w Narodową Partię Religijną (Mafdal). Jeszcze bardziej rozwinęła się syjonistyczna lewica. W latach 1904-1905 powstał zainicjowany przez Bera Borochowa ruch Poale Syjon (Robotnicy Syjonu), dążący do stworzenia socjalistycznego państwa żydowskiego w Palestynie. Podobne cele stawiali sobie działający w tym samym czasie Syjoniści-Socjaliści, którzy w 1918 r. utworzyli partię Ferajnigte (Zjednoczeni). Bardziej umiarkowany charakter miały ugrupowania Dror, Ceirei Syjon i wreszcie (działająca od 1920 r.) Syjonistyczna Partia Pracy Hitachduth. Spadkobiercą różnych frakcji syjonistycznej lewicy w Izraelu jest Partia Pracy. Konserwatywno-liberalne centrum ruchu syjonistycznego zorganizowało się w 1907 r. w Partię Syjonistów Ogólnych. W 1961 r. przekształciła się ona w Partię Liberalną, która cztery lata później weszła w sojusz z nacjonalistyczną partią Herut i dziś współtworzy prawicowy blok Likud (Związek). W 1925 r. z ruchu syjonistycznego wyodrębniła się jego skrajna prawica: Związek Syjonistów-Rewizjonistów pod wodzą Władimira Żabotyńskiego. Maria Grinberg napisała o nim w „Kalendarzu żydowskim 1988-1989”: „Rewizjoniści opowiadali się za zbrojną walką o Palestynę i za utworzeniem w historycznych granicach państwa żydowskiego, w którym życie publiczne będzie oparte na zasadach religii mojżeszowej. Mieli oni wyraźnie niechętny stosunek do wszelkich demokratycznych koncepcji ustrojowych, szukali natchnienia i wzorców w ruchach nacjonalistycznych”. Żydowski socjalista Ben Gurion nazwał Żabotyńskiego „Władimir Hitler”. Rewizjoniści stworzyli zbrojne organizacje Betar w diasporze i Irgun w Palestynie. Po utworzeniu Państwa Izrael dawni członkowie Irgun zorganizowali się w partię Herut (Wolność), która obecnie jest rdzeniem bloku Likud. Likud reprezentuje prawicę umiarkowaną, na pozycjach ekstremistycznych są rozłamowe grupy z NPR i ruchu rewizjonistycznego. Na końcu wspomnijmy o jeszcze jednej, choć marginalnej orientacji: Młodohebrajczykach. Twórcą ruchu był A. G. Horon, jego kontynuacją utworzona przez Uri Avneri grupa Młoda Palestyna. Powstali oni w latach 30. jako odprysk ruchu rewizjonistycznego ale przeszli na krańcowo przeciwne pozycje. Ich zdaniem Żydzi w Palestynie tworzą naród hebrajski zupełnie odrębny od żydowskiej diaspory, będący raczej spadkobiercą tradycji kanaanejskich, należący wraz z Arabami do rodziny ludów bliskowschodnich. Obok proarabskiego stanowiska drugim ważnym elementem ich programu był zdecydowany antyjudaizm.

Syjonizm

Syjonizm z pewnością jest formą żydowskiego nacjonalizmu. Jako taki atakowany jest przez nacjonalistów innych narodów (w każdym razie tych skonfliktowanych z Żydami). Także konsekwentny internacjonalista powinien zwalczać syjonizm tak, jak zwalcza każdy inny nacjonalizm. Internacjonalista typu leninowskiego musi natomiast zastanowić się jaką rolę odgrywa ten ruch: czy jest to nacjonalizm narodu uciskającego (a więc godny potępienia) czy też nacjonalizm narodu uciskanego (a więc godny poparcia). Moja optyka jest jeszcze inna. Jestem etnopluralistą a to oznacza, że uznaję prawo KAŻDEGO narodu do obrony swoich interesów narodowych. Nie mogę więc potępiać z góry także syjonizmu. Nacjonalizm może wszakże przybierać różne formy: agresywną i obronną, demokratyczną i totalitarną, reakcyjną i postępową. W obrębie każdego narodu występują różne warianty nacjonalizmu. Dotyczy to również syjonizmu, w którym możemy zaobserwować zarówno odmianę faszyzującą jak i lewicową, humanistyczną. O ile pierwsza stanowi zagrożenie dla pokoju i demokracji, o tyle druga winna być partnerem w budowie prawdziwie wielokulturowego świata.

Jarosław Tomasiewicz

3 komentarze to “ŻYDZI, SYJONIZM, ANTYSYJONIZM”

  1. Najlepiej znanym bundystą dzisiaj jest Benny Sanders.

  2. Leon Rozenbaum 24/02/2020 at 07:25

    1. W Polsce przedwojennej najwięcej głosów dodawałam ludność żydowską na partię syjonistyczne.
    2. W 1968 nie istniała żadna ”frakcja Zambrowskiego”, który wraz z kolegami został usunięty z partyjnego kierownictwa niedługo po r. 1956 przez Gomułkę.

  3. Alex Drohobyczer 24/02/2020 at 01:14

    Znakomita większość polskich Żydów nie miała nic wspólnego z tą polityczną rozróbą. Niestety, polscy komuniści pochodzenia żydowskiego i ”rodowici” polscy komuniści jeszcze raz przygotowali niezaangażowanej politycznie części społeczności żydowskiej niemiłą sytuację i w rezultacie ta niezaangażowaną cześć musiała ponieść szkody i została wygnana z Polski. Nigdy nie czułem i nie czuję żadnej sympatii do tych żydowskich komunistów, którzy nagle zostali mianowani syjonistami, ale w większości imigrowali do gdziekolwiek, tylko nie do Izraela.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: