Uncategorized

Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 314


Jaroslaw Kosiaty

–Wiersze, piosenki i opowiadania zbieram od czasów szkolnych. Wyszperane z najbardziej zapomnianych zakamarków opuszczonych strychów oraz zakurzonych bibliotecznych półek, znalezione przypadkowo w starych czasopismach i książkach… Wpisywane mozolnie do zeszytów aż do 1996 roku, kiedy to postanowiłem „wrzucić” je do Internetu. Tak powstała strona „Listów z krainy snów…” (www.wiersze.co). Niech ponownie ożyją i będą źródłem nadziei i siły dla innych


Piosenka

"Uspokój mnie, powiedz, że wszystko jest w porządku
Zadzwoń do mnie, powiedz, że to wszystko dzieje się w mojej głowie
Bo kręcę się w kółko, próbując przekonać samego siebie,
że śpisz sama w swoim łóżku…"

Dean Lewis Grant Loaney to 38-letni australijski piosenkarz i autor tekstów, występujący jako Dean Lewis. Najbardziej znany jest ze swoich piosenek:

– „Waves” z 2016 r., która uzyskała status 7-krotnej platyny w Australii,

– „Be Alright” z 2018 r., która osiągnęła pierwsze miejsce w Australii i uzyskała status platynowej płyty w ciągu czterech tygodni od wydania, ostatecznie osiągając status 11-krotnej platyny w Australii i multiplatynowej płyty na całym świecie,

– „How Do I Say Goodbye” z 2022 r., która osiągnęła światową popularność w mediach społecznościowych i uzyskała status złotej lub platynowej płyty w ponad dziesięciu krajach. 

Lewis wydał swój debiutancki album studyjny „A Place We Knew” w 2019 roku, a drugi „The Hardest Love” w 2022 roku. Jego trzeci album „The Epilogue” ukazał się w październiku 2024 roku.

Film

Dziś chciałbym Wam polecić film pod znamiennym tytułem „Ci, którzy życzą mi śmierci” z 2021 roku w reżyserii Taylora Sheridana. Nastolatek jest świadkiem morderstwa, za co ściga go dwóch zabójców. Chłopiec trafia pod opiekę strażaczki (w tej roli Angelina Jolie), która stara się go ochronić zarówno przed prześladowcami, jak i pożarem otaczającego ich lasu…

Książka

W swoim serwisie literackim „Listów z krainy snów” udostępniłem opowiadanie „Franz Kafka i mała dziewczynka”, dlatego bardzo ucieszyła mnie poniższa informacja.

26 marca 2025 roku, nakładem wydawnictwa Znak Literanova, ukaże się pierwsze kompletne wydanie „Listów do Mileny” – arcydzieła Franza Kafki w tłumaczeniu Feliksa Konopki i Elżbiety Ptaszyńskiej-Sadowskiej. Żadne inne dzieło Kafki nie odsłania pisarza tak bardzo, jak jego intymne listy do Mileny Jesenskiej.

Widzieli się dwa razy w życiu – pierwszy raz, żeby się zakochać; drugi – by się rozstać. Pisali do siebie niemal codziennie przez cztery lata, aż do śmierci Franza. On – śmiertelnie chory, zagubiony, pełen lęków i namiętności, jeszcze mało znany pisarz. Ona – dziesięć lat młodsza, nieszczęśliwie zamężna, początkująca dziennikarka. Jako jedna z pierwszych osób dostrzegła jego geniusz.

„Listy do Mileny” to nie tylko pamiętnik wielkiej miłości, ale również najważniejszy klucz do rozszyfrowania skomplikowanego świata Kafki. Tylko w nich niczym się nie zasłania i dociera do najgłębiej ukrytych zakamarków swojego umysłu. I nawet wtedy, tak bardzo odkryty, w każdym calu pozostaje pisarzem.

Pierwsze kompletne wydanie zostało uzupełnione o brakujące listy, korespondencję z Maxem Brodem oraz wybór felietonów Jesenskiej. Przedmowę do książki napisał Ryszard Koziołek, a posłowie Grzegorz Jankowicz.

Wieczorna chwila z poezją

Czekając na ciepłe promienie wiosennego słońca polecam lekturę wiersza „Prośba o wyspy szczęśliwe” Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego z 1930 roku. Autorem załączonego obrazu jest Władimir Wolegow.

A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,
wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj,
ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań,
we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.

Pokaż mi wody ogromne i wody ciche,
rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych,
dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,
myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością.
...

Miłej, ciepłej nocy otulonej dobrymi snami.

Jarosław Kosiaty
Listy z krainy snów
www.wiersze.co

Wszystkie wpisy Jarka TUTAJ

Kategorie: Uncategorized

10 odpowiedzi »

  1. Drogi anonimie. Szkoda, że nic nie zrozumiałeś z mojego wpisu. Podsycając wzajemne uprzedzenia, stereotypy i nakręcając spiralę nienawiści w oparciu o wyselekcjonowane informacje sprzed siedemdziesięciu lat nie służysz dobrze swojemu krajowi. Nadzieja pozostanie jedynie w tych młodych, którzy będą w stanie wznieść się ponad poziom wzajemnego obrzucania się błotem ukryci pod pseudonimami, będą potrafili nie żyć marami przeszłości, ale współpracować i patrzeć przede wszystkim odpowiedzialnie w przyszłość… Miłego dnia.

  2. @europejski43

    Serdecznie dziękuję za miłe słowa.

    A przy okazji – dodaję jeszcze jeden ehmm…. _utwór_, powiedzmy, który opublikował Konstanty Ildefons Gałczyński w epoce brzesko-kartuskiej. W tym wierszu wysławia i wychwala getto ławkowe:

    ”Gdybym był Żydem, dziewczyno,
    gdybym był Żydem,
    nazywałbym się Chrzcielnicki,
    lub nawet Bohdan Chmielnicki,
    co najmniej Fryde.

    Pisałbym wiersze, dziewczyno
    pisałbym czułe;
    od prawej ku lewej stronie
    pisałbym tylko w żargonie
    i miałbym Ruhe.

    A jako student, dziewczyno,
    a jako student,
    bzdur bym nie multiplikował,
    lecz swojej ławki pilnował
    ze swoim brudem.

    Bo kiedy jesteśmy Icki
    nie róbmy hałas;
    jeden ma kościół gotycki
    a drugi tałes.”

    Wielki Polski Poeta miał jednak świetne wyczucie kierunku, z którego wiatr wieje. Po wojnie szybciutko zaczął sławić nowe porządki i piętnować zdefiniowanych na nowo Wrogów Narodu:

    ”…łowcy srebrników
    i soczewicy
    zdrajcy paryscy,
    zdrajcy madryccy,

    Siwy kollabo
    (w nietrzeźwym stanie)
    grał im Chopina
    na fortepianie.

    Wtem jakiś yankes
    rzucił dolarka
    i już to bractwo
    jest na czworakach.

    Kłębią się, pędzą
    sforą ponurą
    korespondenci
    «Wolnych Europ»…”

    Talent, przepraszam za ciężki wulgaryzm, _poetycki_ taki sobie (”rym” dolarka – czworakach), ale co ”Wolnej Europie” przywalił, to przywalił. No i wstrętnym jankesom się oberwało.

  3. Tomciu Wspaniały, jesteś duzo więcej potężniejszy niż Paluch!
    Dla mnie jesteś potężną pięścią i ramieniem w walce dla dobra Narodu Wybranego i Jego Ojczyzny na Ziemi Obiecanej a Świętej.
    Gratuluję Ci, podziwiam Ciebie, błogosławię Ci i życzę wytrwałości oraz dalszych sukcesów.
    Niech niebiosa i inne siły mają Ciebie w opiece !!!

  4. @ml

    ”W 1950 ? Plk. WP ?”

    Jak Żydzi byli jeszcze potrzebni, to paryska ”Kultura” drukowała m in właśnie Wolińską (i nawet nie trąbiła, że to ”Fajga-Mindla” coś tam). Jeszcze jeden wieloletni współpracownik paryskiej ”Kultury”, niejaki Stefan Michnik, też został desygnowany na ”stalinowskiego zbrodniarza” dopiero po tym, jak Polskę przyjęto do NATO i do UE. Wiele to wszystko i tak nie dało – wnioski o ekstradycję (a potem ”Europejskie Nakazy Aresztowania) władze odpowiednio Wielkiej Brytanii i Szwecji po prostu wyrzuciły do kosza.

  5. @Jarosław Kosiaty
    ”Fajga Mindla”
    Do tej Fajgi-Mindli jeszcze powrócę, na razie jednak trzymam sie tematu. I nadal cytuję dalszy ciąg ”wspaniałości”, pióra Wielkiego Polskiego Poety Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego:
    ___________________
    ”…Krzyczy Aragwa: Stalin! Chmury całego globu
    wiatr zeszył w jedną chorągiew żałobną.
    O, poeci, rozpowiadajcie
    w każdej wiosce, w każdej krainie
    ból nasz wielki po wielkim Stalinie.
    Umarł Przyjaciel.
    Cień padł na ziemię od tej śmierci,
    od oceanu do oceanu,
    od Gibraltaru do Uralu.
    Ale niech wróg nie liczy na cień i nieszczęście,
    ale niech wróg nie myśli, że przez ten cień przejdzie.
    Nie pożywi się wróg na naszym bólu i żalu!”
    ___________________
    Ponownie zauważam, że dziwnym trafem nikt się Gałczyńskiego nie czepia i nie obrzuca go (CENZURA)em, w odróżnieniu od dajmy na to Tuwima czy Brzechwy. No, ale KIG to był aryjczyk.
    ”Anonimie”
    Znakomita większość ludzi, którzy się na tym blogu wypowiadają, posługuje się kryptonimami. Jakoś nie zauważyłem, żeby ktoś się przy(CENZURA)lał do blogerów takich, jak ”MRF”, ”ml”, ”Wlodek S.”, ”EwaY” czy dajmy na to ”Henryk” bądź ”Paweł”. Nie zauważyłem, żeby się ich ktoś czepiał. A w takim razie wyjaśnia się takiemu ktosiowi, że może mi (CENZURA)(CENZURA). Znaczy z rozbiegu.
    Po czym wracam do tematu i cytuję kolejne ”wspaniałości”, pióra Wielkiego Polskiego Poety Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Wielki Polski Poeta ogłosił był drukiem Wybitne Dzieło zatytułowane ”Poemat dla zdrajcy”, w którym to Poemacie twardo, zdecydowanie i po proletariacku potępiał Miłosza. Za to, że ten Miłosz dał dyla.
    ___________________
    ”A ty jesteś dezerter.
    A ty jesteś zdrajca.
    Okiem zdrajcy patrzysz na Rawennę,
    na mozaik kamyczki promienne,
    potem piórem, ręką dezertera
    chciałbyś myślom swym kształt nadać trwały –
    ale oto litery powstały
    i splunęły ci w pysk. Wierszyk umiera.
    A tyś myślał, że ci będzie lepiej,
    a tyś myślał, że lutnia to sklepik,
    z którym można koczować przez bruki –
    byle tylko chleb i piżama –
    tak, mój panie, nowojorski kramarz
    rozumuje na temat sztuki.”
    ___________________
    Tyle na razie. Błyskawiczny kontratak (”Fajga-Mindla”) odnotowany. Cóż – jak się kogoś wynosi na kopach w ramach …cej, ..ewskiej czystki etnicznej (” Żydzi wynocha!”, ”Polska dla Polaków!”), to potem nie bardzo jest komuś takiemu dokopać.

  6. W 1950 ? Plk. WP ? No to byla podwladna Marszalka Polski, Konstantego Rokossowskiego, szlachetki polskiego
    urodzonego w Warszawie i zmarlego w Moskwie..
    ”As the de facto supreme commander of the Polish Army, he introduced various methods for the suppression of anti-Soviet activity, real or imagined. Among the most notorious were the labour battalions of the army, to which all able-bodied men found socially or politically insecure or guilty of having their families abroad[67] were drafted. It is estimated that roughly 200,000 men were forced to work in these labour camps in hazardous conditions, often in quarries, coal mines, and uranium mines, and 1,000 died in their first days of ”labour”, while tens of thousands became crippled.[67] Other groups targeted by these repressive measures were former soldiers of the pre-war Polish Army as well as the wartime underground Home Army.”

    Dodajmy ze on formalnie byl podwladnym Boleslawa Bieruta i Jozefa Cyrankiewicza .
    Ten pierwszy umarl zaraz po wysluchaniu ” tajnego przemowienia Chruszczowa ” w 1953, drugi sobie spokojnie umarl w 1989.
    A na zakonczenie, Polska wybrala swa droge, ludowego plus oficjalnego antysemityzmu i glosowania przeciw Izraelowi.

  7. Drogi anonimie. W ten sposób możemy licytować się bez końca, wyszukując pasujące nam skrawki informacji i nakręcając dalej spiralę nienawiści. Urodziła się w 1919 roku w Warszawie jako Fajga Mindla Danielak. Zmarła 26 listopada 2008 roku w podlondyńskim Oksfordzie jako Helena Brus. 21 listopada 1950 roku, jako płk Helena Wolińska usankcjonowała bezprawne aresztowanie i tortury szefa ”Kedywu” Armii Krajowej gen. Augusta Emila Fieldorfa ”Nila”. Przedłużony areszt, śledztwo, tortury, ”proces” doprowadziły do śmierci przez powieszenie tego wielkiego bohatera wojennego… Mamy 2025 rok i ważne pytania dotyczące przyszłości obu naszych narodów: polskiego – w obliczu regularnej wojny u wschodniej granicy oraz rosnących w siłę mniejszości islamskich w Europie i żydowskiego – wobec wojny na wszystkich granicach i rosnącej fali antysemityzmu na całym świecie. Pytanie: jaką drogę w tych wzajemnych relacjach wybierzemy, zależy tylko od nas – ode mnie, od ciebie i pozostałych naszych rodaków… Miłego dnia.

  8. Dorzucam kolejną ehmm… wspaniałość, pióra Wielkiego Polskiego Poety Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego:
    ________________
    ”Umarl Stalin”

    Do pol zwieszona flaga
    flage wiatr przedwiosenny targa
    To nie wiatr, to szloch na wszystkich kontynentach i archipelagach.
    Umarl Stalin.
    Jakby nagly grad zboza pogial
    Jakby w bialy dzien noc w okno.
    Dzisiaj slonce jest zalobna choragwia.
    Umarl Stalin
    Placza ludzie na ulicach. Ciezko.
    Taki ciezar zwalil sie na rece.
    Placza ludzie zwyczajni jak ziarno piasku.
    A ci go kochali najgorecej.
    Krzyczy Wolga. Szlocha Sekwana.
    Wola Dunaj. Jecza rzeki chinskie.
    Broczy Wisla jak otwarta rana.
    Lamentuja potoki gruzinskie.

    /…/
    ___________________

    Dziwnym trafem nikt się Gałczyńskiego nie czepia i nie obrzuca go (CENZURA)em, w odróżnieniu od dajmy na to Tuwima czy Brzechwy. No, ale KIG to był aryjczyk.

  9. @europejski43

    ”Z niecierpliwością oczekujemy kolejnych wspaniałości.”

    Dorzucam jeszcze jedną ehmm… wspaniałość, pióra Wielkiego Polskiego Poety Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego:

    ”I oni słowa nasze pochwycą,
    nie recenzenci idiotyczni;
    w Polsce pachnieć będzie pszenicą,
    nie intelektem rabinicznym.

    Na tych, co biorą wody w usta,
    na czytelników wuja Prousta,
    na skamandrytów, na hipokrytów,
    kalamburzystów rozmaitych
    ześlij, zepchnij, Aniele Boży,
    Noc Długich Noży.”

    „Prosto z mostu” nr 9 (117), 21 lutego 1937 r.

    Marzenia Poety ziściły się, ”intelekt rabiniczny” został zlikwidowany o wiele bardziej radykalnie, niż by tego dokonała jedna, wymarzona Noc Długich Noży.

    Niemniej jednak w nowej rzeczywistości, jak nowe porządki nastały, to Wielki Polski Poeta szybciutko zajarzył, z której strony wiatr wieje i z oenera w cudowny sposób przemienił się w entuzjastę Ziutka Słoneczko. Dziś mi się już nie chce, jutro wrzucę co nieco cytatów z okresu walki z Coca-Colą i stonką ziemniaczaną.

  10. Podziwiam, gratuluję, pozdrawiam, dzięki wielkie Wielkiemu Jarkowi.
    Z niecierpliwością oczekujemy kolejnych wspaniałości.
    Błogosławieństwa !

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.