Uncategorized

Ameryka „czerpie wiele korzyści z Izraela

Ambasador USA w Izraelu Mike Huckabee wkłada notatkę od prezydenta Donalda Trumpa

Alex Traiman

Hamas sam sprowadził na siebie wojnę w Strefie Gazy, stwierdził ambasador, dodając, że „wszystko, co ludzie tam widzą, nie jest wynikiem niczego innego niż złośliwej nienawiści, którą Hamas żywi i przeprowadził 7 października”.

Nowo mianowany ambasador USA w Izraelu Mike Huckabee przybył pod Ścianę Płaczu w piątek rano podczas święta Pesach, aby modlić się o pokój w Jerozolimie i umieścić odręczną notatkę od prezydenta Donalda Trumpa między kamieniami starożytnego żydowskiego gmachu.

Było to pierwsze działanie ambasadora, mniej niż 24 godziny po przybyciu na stanowisko, a nawet przed przedstawieniem swoich referencji prezydentowi Izraela Izaakowi Herzogowi.

Huckabee, przemawiając do grupy reporterów, powiedział JNS, że „Izrael jest dla nas niezwykle ważnym sojusznikiem, a … Stany Zjednoczone i ich obywatele są bezpośrednimi beneficjentami niektórych niezwykłych osiągnięć i innowacji ludzi mieszkających w Izraelu”.

„Ludzie czasami myślą tylko, że Izrael czerpie korzyści ze Stanów Zjednoczonych”, wyjaśnił. „Prawda jest taka, że Stany Zjednoczone czerpią wiele korzyści z Izraela, nie tylko militarnych. Z pewnością korzystamy z technologii, innowacji, systemów obronnych, które zostały opracowane tutaj, ale jest o wiele ważniejsza i długotrwała strona, w której Amerykanie korzystają z rolnictwa, technologii, postępu medycznego.

„To nie jest ulica jednokierunkowa”, powiedział Huckabee w wywiadzie dla JNS.

„Relacje między Stanami Zjednoczonymi a Izraelem nie są ceremonialne. Jest głęboka. Jest zakorzeniona w naszej miłości do demokracji i naszej miłości do judeochrześcijańskiego zrozumienia, że każde życie ma wartość” – oświadczył.

Ambasador USA w Izraelu Mike Huckabee i rabin Shmuel Rabinowitz, rabin Ściany Płaczu, w miejscu świętym w Jerozolimie, 18 kwietnia 2025 r.

Zapytany o żądania Izraela dotyczące wznowienia pomocy w Strefie Gazy w obliczu trwającej już 18 miesięcy wojny w Strefie, Huckabee nie naciskał na Izrael, stwierdzając, że Hamas „sam to na siebie sprowadził”.

Zauważając, że całej wojnie można było zapobiec, Huckabee stwierdził: „Gdyby Hamas był cywilnym narodem, gdyby był czymś mniej niż dzikusami, którzy masakrowali, w najbardziej okrutny sposób, niewinnych cywilów … nie atakowali żołnierzy. Atakowali cywilów. Atakowali kobiety, dzieci, niemowlęta, bezbronnych, starszych ludzi.

„Wszystko, co ludzie tam widzą, nie jest wynikiem niczego innego niż złośliwej nienawiści, którą Hamas żywi i przeprowadził 7 października”.

Hamas teraz „płaci cenę”, oświadczył. „I tragicznie, tak wielu niewinnych ludzi płaci cenę za grzechy i zło tych potworów”.

Odnosząc się do negocjacji toczących się między Stanami Zjednoczonymi a Teheranem w sprawie nielegalnego programu broni nuklearnej, Huckabee oświadczył: „Iran nigdy nie będzie miał broni nuklearnej. Nie będzie w stanie zagrozić pokojowi, nie tylko Izraela, ale wszystkich ludzi na całym świecie”.

Wyrażając stanowisko Stanów Zjednoczonych, Huckabee wyjaśnił dalej: „Nigdy nie zapominajmy, że Irańczycy nie tylko grozili Izraelowi zagładą, co czynili wielokrotnie przez 46 lat. Ale grozili również Stanom Zjednoczonym. Oni nie tylko powiedzieli „Śmierć Izraelowi”, oni powiedzieli „Śmierć Ameryce””.

Kontynuował: „Jest takie stare powiedzenie, że kiedy ludzie w kółko stwierdzają, że cię zabiją, to możesz chcieć potraktować ich poważnie”.

„Nie sądzę, że chodzi tu tylko o Izrael. Izrael był często nazywany małym szatanem, a USA wielkim szatanem. Ująłbym to prościej dla Irańczyków, Izrael jest przystawką, a USA przystawką. Cokolwiek stanie się z Izraelem z rąk Irańczyków, stanie się z nami w Stanach Zjednoczonych.

Ambasador USA Mike Huckabee trzyma odręczną notatkę od prezydenta Donalda Trumpa przy Ścianie Płaczu w Jerozolimie. 18 kwietnia 2025 r. Kredyt: Fundacja Dziedzictwa Ściany Płaczu.

Stojąc razem z rabinem Shmuelem Rabinowitzem, rabinem Ściany Płaczu, Huckabee wyraził swój głęboki podziw, że po raz pierwszy zatrzymał się jako ambasador w żydowskim świętym miejscu.

„Co za zaszczyt dla mnie, że mogę być tutaj w imieniu prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa i przedstawić modlitwę, którą napisał odręcznie i przekazał mi w zeszły czwartek w Białym Domu, z instrukcją, że moim pierwszym aktem jako ambasadora będzie zabranie jego modlitwy, modląc się o pokój w Jerozolimie, i zaniesienie jej do Ściany i modlenie się, aby w rzeczywistości zapanował pokój na ziemi” – stwierdził Huckabee.

„To szczególny zaszczyt i radość móc to zrobić w ostatni weekend Pesach. Nie mogę sobie wyobrazić lepszego czasu na przybycie i przekazanie tego przesłania dobrej woli, a także przychodzę z modlitwą, aby wszyscy zakładnicy wrócili teraz do domu i abyśmy sprowadzili ich do domu. I to jest również modlitwa prezydenta”.

Huckabee zauważył, że Trump był jedynym prezydentem USA, który odwiedził Ścianę Płaczu, miejsce czczone przez Żydów jako mur oporowy Drugiej Świątyni, która stała na Wzgórzu Świątynnym.

Rabinowitz, który wyrecytował Psalm 121 razem z nowym ambasadorem, stwierdził: „Słowa nie są w stanie opisać emocji odczuwanych przez obywateli Izraela i całego żydowskiego świata po usłyszeniu ogłoszenia, że przybędziesz bezpośrednio po wylądowaniu pod Ścianę Płaczu, aby pomodlić się i złożyć notę w imieniu prezydenta Stanów Zjednoczonych – jednego z największych przyjaciół Izraela. Zwłaszcza w tych trudnych dniach wojny, bólu i niepewności – twoje akty przyjaźni, wiary i wsparcia dają narodowi izraelskiemu siłę i nadzieję.

„Przychodzę dziś w imieniu narodu amerykańskiego z modlitwami o najlepsze życzenia, nie tylko na Pesach, ale na całą wieczność” – stwierdził Huckabee.

Ameryka „czerpie wiele korzyści z Izraela

Kategorie: Uncategorized

7 odpowiedzi »

  1. @gimel777

    ”Z szarzowania: celujący”

    Jak na razie, reb Gimel, to ty nie mój mełamed a ja nie twój talmid. Tak więc twoje stopnie, które usiłujesz mi stawiać, to możesz… No właśnie.

  2. @gimel777

    ”Amerykanie więcej bomb nie mieli”

    Oczywista bzdura. Kit. Oczywiście mieli. Oczywiście zamierzali uzyć, tyle, że już nie było trzeba. ”Gimel777” chyba Nobla by dostał w dziedzinie Inżynierii Historycznej, wyobraźnię ma pierwsza klasa.

    ”Francja może działać konwencjonalnie raczej skromnie”

    Ta, jasne. Samoloty ”Rafale” to przecież lipa na kółkach, atrapy z kartonu i z dykty. Aż dziw bierze, że cały świat kupuje francuską broń. Zapomnieli reb Gimela wziąć na konsultanta.

  3. TP

    Amerykanie więcej bomb nie mieli. Broń atomowa jest po to żeby działać konwencjonalnie, Francja może działać konwencjonalnie raczej skromnie.

  4. @gimel777

    ”Nie ma się co zachlystywac militarnymi możliwościami Francji”

    Nie ten wątek, reb Gimel. Ten wątek traktuje o czymś zupełnie innym. Może czas na nowe okulary?

    ”Juz czas skończyć z mitem jakoby Japonia skapitulowala ze względu na użycie bomby atomowej. Właściwym powodem było wstąpienie do wojny Z. Radzieckiego w Mandzurii. ”

    Tak twierdzi ”gimel777”. Ja też myślę, że te bomby na Hiroszimę i Nagasaki nie miały żadnego znaczenia,. Jakby Japończycy nie skapitulowali, to Amerykanie zrzucaliby kolejne bomby atomowe na kolejne japońskie miasta.Co by było, gdyby kolejna bomba spadła na Tokio? Ja myślę, że Mikado nadal by rządził Japonią z zaświatów.

    ”na tle wojny na Ukrainie” … ”straszak atomowy.”

    Straszak atomowy bywa całkiem skuteczny. Ponieważ sowieciarze posiadają ten właśnie straszak atomowy, to jakoś nikt specjalnie guza nie szuka. Tym razem jakoś żaden nowy Adolf, żaden nowy Napoleon czy nawet żaden nowy Jaśniepan Piłsudski nie maszeruje na Moskwę. A poparcie dla Ukrainy utrzymuje się, właśnie ze względu na ten straszak, w dolnej strefie stanów niskich.

  5. TP

    Nie ma się co zachlystywac militarnymi możliwościami Francji. Być może w kontekście europejskim jest dla niektórych imponujące. Te skromne możliwości widać wyraźnie na tle wojny na Ukrainie. Nie tylko Francja nie jest w stanie wystarczająco wspomagać Ukrainę ale cała UE razem wzięta. Te prestiżowe morskie zabawki dużo kosztują i nie mają dużego zastosowania. W sam raz dla dobrego samopoczucia Francji że nawet jeśli nie ma przewagi gospodarczej nad Niemcami to jednak ma straszak atomowy.
    Broń atomowa jest defensywna, taka jest strategia tej broni. Została użyta tylko jeden raz ofensywnie w Japonii. Juz czas skończyć z mitem jakoby Japonia skapitulowala ze względu na użycie bomby atomowej. Właściwym powodem było wstąpienie do wojny Z. Radzieckiego w Mandzurii. Japonia nie mogła prowadzić wojny na dwa fronty i wybrała mniejsze zło. Jak historia wykazała, podjęła właściwą decyzję.

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.