Uncategorized

Netanjahu ma rację, że nie słucha swoich generałów


Farley Weiss


Historia złych decyzji dotyczących bezpieczeństwa nie powinna się powtórzyć.

Według administracji Bidena i lewicowej opozycji w Izraelu, rząd Netanjahu powinien zareagować na zamordowanie sześciu zakładników na początku tego miesiąca, nagradzając Hamas w bieżących negocjacjach poprzez przystanie na więcej żądań grupy terrorystycznej. Takie stanowisko jest nie tylko niemoralne, ale tylko zachęci Hamas do zabijania kolejnych zakładników.

Krótko po inwazji 6 000 członków Hamasu na Izrael, która miała miejsce 7 października i w jej wyniku doszło do masakry 1200 Izraelczyków i wzięcia 251 zakładników, Hamas publicznie oświadczył, że zamorduje zakładników, jeśli Izrael nie zaprzestanie działań zbrojnych w Strefie Gazy. Rząd Netanjahu nie zmienił swojej polityki w odpowiedzi na tę groźbę, a Hamas wycofał się.

Gdy izraelska odpowiedź wojskowa nasiliła się wraz z wojskami lądowymi i zajęciem północnej części Strefy Gazy, Hamas zgodził się 55 dni później na uwolnienie 10 zakładników dziennie w zamian za jednodniowe zawieszenie broni, o ile Izrael uwolni trzech palestyńskich więźniów za każdego zakładnika.

Jednym z powodów, dla których działacze Hamasu zawarli to porozumienie, było zaskoczenie poparciem, jakiego administracja Bidena udzieliła Izraelowi. Porozumienie i zawieszenie broni zakończyło się po siedmiu dniach, gdy Hamas odmówił uwolnienia wymaganych 10 zakładników. Należy zawsze pamiętać, że zdecydowana większość zakładników to cywile, a myślenie, że Hamas powinien być w stanie otrzymać nagrodę za wzięcie tych zakładników w postaci uwolnienia z więzienia członków ich siatki terrorystycznej, zachęca ich do brania zakładników.

W Izraelu panuje dziwna sytuacja, w której minister obrony Yoav Galant, szef sztabu Sił Obronnych Izraela Herzi Halevi oraz szefowie wewnętrznych sił bezpieczeństwa Shin Bet i Mossadu, a także liderzy opozycji, tacy jak byli szefowie sztabu Benny Gantz i Gadi Eizenkot, opowiadają się za opuszczeniem przez Izrael granicy Strefy Gazy z Egiptem (zwanej korytarzem Filadelfijskim). To właśnie tamtędy organizacja terrorystyczna Hamas przemyca broń, w tym tę użytą w atakach z 7 października. Argumentują oni, że Izrael musi przedkładać życie zakładników nad możliwość przemycania przez Hamas większej ilości broni i terrorystów do Strefy Gazy z Egiptu. Hamas oświadczył, że Izrael musi wycofać się z tego obszaru, zanim uwolni kolejnych zakładników.

Premier Izraela Benjamin Netanjahu i jego gabinet w przeważającej większości odrzucili ich stanowisko, a tylko Gallant oddał jedyny głos przeciwko tej decyzji. Netanjahu oświadczył na posiedzeniu gabinetu, dlaczego odrzucił zalecenia generałów i przywódców ds. bezpieczeństwa, cytując niedawną historię Izraela, kiedy inni mylili się co do swoich zaleceń dotyczących bezpieczeństwa. Icchak Rabin – były szef sztabu IDF, minister obrony i premier Icchak Rabin – poparł porozumienia z Oslo i myślał, że oddanie ziemi Autonomii Palestyńskiej kierowanej przez terrorystę Jasera Arafata może doprowadzić do pokoju. Mylił się katastrofalnie; w rezultacie zginęły tysiące Izraelczyków.

Były szef sztabu IDF i premier Ehud Barak myślał, że Izrael może wycofać się z Libanu do granic uznanych przez społeczność międzynarodową i rozwiązać Armię Południowego Libanu, a Izrael zawrze pokój z Libanem. Barak katastrofalnie się przeliczył, ponieważ Hezbollah przejął południowy Liban i wystrzelił tysiące rakiet w kierunku Izraela. W rezultacie od października około 60 000 Izraelczyków zostało wysiedlonych ze swoich domów na północy kraju. Ariel Szaron, były izraelski generał, minister obrony i premier, uważał, że Izrael może wycofać się z całej Strefy Gazy, w tym z granicy Filadelfii, i że przyniesie to korzyści Izraelowi, mimo że w swojej autobiografii Warrior dokładnie przewidział, że takie wycofanie się doprowadzi do wystrzelenia rakiet ze Strefy Gazy w kierunku południowego Izraela.

Obecni szefowie służb bezpieczeństwa i IDF to ci sami, którzy byli na miejscu 7 października i którzy błędnie wierzyli, że Hamas nie zaatakuje i którzy nie mieli nawet awaryjnych sił bezpieczeństwa na wypadek, gdyby ich ocena była błędna. Innymi słowy, osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo w Izraelu, które opowiadają się za wycofaniem Izraela z linii Filadelfijskiej, straciły wiarygodność.

Izrael nie ma łatwej sytuacji; każde życie zakładnika to cały świat, a każda śmierć zakładnika, podobnie jak śmierć każdego żołnierza, jest bardzo bolesna. Częścią celu jest jednak upewnienie się, że te same błędy nie zostaną popełnione ponownie i że nie dojdzie do kolejnych ataków, takich jak ten z 7 października. Ponadto wszyscy obywatele Izraela powinni mieć możliwość bezpiecznego powrotu do swoich domów na północy lub południu Izraela bez obawy, że zostaną wystrzeleni w ich kierunku lub zaatakowani na ziemi.

Netanjahu jest obecnie pod presją, zarówno wewnętrzną, jak i ze strony administracji Bidena, aby pójść na ustępstwa w zakresie bezpieczeństwa Izraela. Ale on jest silny i trzyma się własnej linii frontowej.

Netanjahu ma rację, że nie słucha swoich generałów

Kategorie: Uncategorized

8 odpowiedzi »

  1. @Ewa Korulska

    ”nie żadna tam Transjordania”

    W kwestii formalnej: ”Transjordania” to oficjalna nazwa arabskiego emiratu który istniał _na wschód_ od rzeki Jordan aż do wojny wyzwoleńczej (1948). Wspomagani przez Wielką Brytanię Arabowie zajęli wówczas Judee, Samarie i połowę Jerozolimy, a kraj zmienił nazwę z ”Transjordanii” na ”Jordanię”. W jakiś magiczny sposób naród transjordański zamienił się w naród jordański. Taki stan rzeczy trwał aż do Wojny Sześciodniowej, kiedy to Jordania wespół z innymi krajami zapragnęła ”zepchnąć Żydów do morza”.

    https://en.wikipedia.org/wiki/Emirate_of_Transjordan

    W parę lat później wynaleziono ”naród palestyński” czyli ”Palestyńczyków”.

  2. Włodku S. nie widzę logiki w Twojej wypowiedzi. Brutalne fakty które przytaczasz o stalinowskim przesiedlaniu ludności, patetycznie opiewane w klamliwych pieśniach którymi nas karmiono i całkowicie przemilczane przez dziesięciolecia, tym bardziej delegitymizują polskich krytyków Izraela i podkreślają skandal podwójnych standardów Zachodu. W Izraelu nigdy nie było takiej brutalności, bezwzględności i obozów koncentracyjnych, a mimo to jest potępiany przez cały świat.
    Judea i Samaria są faktycznie okupowanymi terytoriami.
    Okupowanymi przez morderczych rasistowskich arabskich terrorystów którzy chcą wprowadzić Juden frei rządy na historycznych, biblijnych ziemiach serca Izraela. Judea i Samaria – czy nic Ci te nazwy nie mówią ?
    To jest okupowana przed Arabów Judea i Samaria – nie żadna tam Transjordania, Cisjordania czy idiotyczny « Zachodni Brzeg ».
    I tak powinniśmy je zawsze nazywać aby przypomnieć światu prawdę.

  3. Bardzo słuszny artykuł.
    Zarówno ci starzy generałowie jak i izraelska lewica niszcząca kraj od środka są odpowiedzialni za katastrofalne dopuszczenie do ataku Hamasu 7 października , za brak zorganizowania natychmiastowej obrony kibucow , za ciągłe próby obalenia Netanyahu i za forsowanie podpisania kapitulacji w chwili gdy Izrael już wygral wojnę z Hamasem i jest w pozycji dyktowania warunków ewentualnego zawieszenia broni.

    Ta haniebna postawa wyżej wymienionych już kosztowała tysiące ofiar wśród ludności cywilnej i żołnierzy IDF a będzie kosztowała niezliczone nowe izraelskie ofiary jeśli kapitulacja na warunkach Hamasu zostanie przeforsowana.

    Taka postawę można śmiało zakwalifikować jako zdradę narodową która wymaga natychmiastowego doglebnego dochodzenia w sprawie zaniedbań (sabotażu ?..,) bezpieczeństwa nadgranicznego. Wymaga ona również stanowczego odsuniecia od władzy osób sabotujących dzisiejszy wysiłek wojenny i prowokujących ludność do masowych manifestacji które niebezpiecznie antagonizują naród żydowski i niszczą jego solidarność.

    Nie widzę żadnego powodu aby uważać życie zakładników jako cenniejsze od życia walczących żołnierzy lub ludności cywilnej ginącej codziennie z rąk terrorystow. Manipulowanie podobnym argumentem i rozpaczą rodzin zakładników aby inicjować demonstracje, strajki i forsować kapitulację kraju jest głęboko niemoralne, antypatriotyczne i zagraża istnieniu Izraela.

    Taka postawa że strony zarówno członków rządu jak i innych instygatorow powinna być zwalczana z całą stanowczością i najsurowiej sankcjonowana w obecnych warunkach wojny na wielu frontach.
    Gdyz ze wszystkich frontów wojennych to właśnie ten wewnętrzny konflikt jest najbardziej niebezpieczny.

  4. Jak wiadomo ze sztabu opozycji izraelskiej , Netanyahu jest odpowiedzialny osobiście za mord około 1200 żołnierzy i cywilów i jeszcze osobno za mord każdego z zakładników, już w niewoli. Netanyahu też podobno maca niemowlęta palestyńskie na macę.

  5. ”Nataniahu … jest odpowiedzialny za budowę tuneli”

    Ja też myślę, że winę za budowę tuneli ponosi wyłącznie Netaniahu. Arabowie z Hamasu niewinni jak te lelije, przecież to Bojownicy o Wolność. Wszystkiemu winien Netaniahu. Tylko jednej rzeczy nie rozumiem: czemu Bojownicy Hamasu mordowali Ży… sorki, chciałem powiedzieć ”likwidowali syjonistów” (tak będzie dobrze?) także i wtedy, kiedy rządził Olmert, a ministrem obrony był Ehud Barak? Wtedy też odbywało się wielkie darcie ryja n/t ”zbrodni wojennych”, raport Goldstone´a itp. Czemu zatem? Oto kolejna, niewyjaśniona zagadka historii.

  6. Ten genialny i niomylny Nataniahu rządzi tu prawie bez przerwy ponad 15 lat.On jest odpowiedzialny za pozwolenie przekazywac miliardy Hamasowi I za budowę tuneli i przymykanie oczu na zbrojenie Hamasu. Ale te argumenty nic nie pomogą. Są ludzie ktōrym nawet miliony dowodōw nie wystarczą. Na Placu Czerwonym osobiście widziąƗem w ostatnich latach demonstracje chwalące rządy i genialność Stalina.Piszący ten artykuƗ wƗaśnie należy do tej kategorii ludzi. Ziemia jest plaska i Basta !

  7. Reforma sądownictwa miała za zadanie restaurację równowagi sił między wybranymi przedstawicielami narodu i mianowanymi administracjami jak system sądownictwa i wojskiem.
    Jak wszystkim wiadomo ta reforma została zduszona w zarodku właśnie przez te mianowane administracje stosując metody antydemokratyczne.
    Dzisiaj, komisje Knesset i rząd już straciły wpływ na prawodawstwo w centralnych decyzjach państwowych, bo każda odchyłka od ”normy” natyka się na werdykty unieważniające. W tym Sąd Najwyższy odwołuje się do egzotycznych precedensów, do (izraelskiej) Deklaracji Niepodległości i do praw wymyślonych na miejscu przez samych sędziów.
    Ich wspólnikami w tym puczu jest wojsko, które od lat promuje doktryny lewicy antysyjonistycznej i często sprzeciwia się legalnym decyzjom rządu i wytycznym komisji parlamentarnych Knesset.
    Rząd Netanyahu jest chyba ostatnim który próbuje wypełniać wolę większości wyborców, mimo rosnącego nacisku sądów i wojska.

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.