Adi Nirman
Dokumenty odzyskane przez siły izraelskie w Strefie Gazy ujawniają, że Hamas planował serię ataków na Izrael o wiele bardziej rozległych niż atak z 7 października 2023 r., zgodnie z raportem The Washington Post. Plany, które obejmowały potencjalne ataki na drapacze chmur i linie kolejowe, były częścią większej strategii mającej na celu wciągnięcie Iranu w bezpośredni konflikt z Izraelem.
59 stron arabskich dokumentów, uzyskanych przez The Washington Post, zawiera szczegółową prezentację przedstawiającą możliwe scenariusze ataków oraz listy od przywódców Hamasu do irańskich urzędników z prośbą o znaczne wsparcie finansowe i wojskowe. Chociaż autentyczność dokumentów nie mogła zostać niezależnie zweryfikowana, amerykańscy i izraelscy urzędnicy, którzy je przejrzeli, uznali je za zgodne z ocenami wywiadowczymi.

Zdjęcie zrobione z południowego miasta Izraela Sderot pokazuje rakiety wystrzelone z północnej Gazy w kierunku Izraela 30 października 2023 r. Źródło zdjęcia: Jack Guez / AFP
Zgodnie z dokumentami, przywódcy Hamasu przewidywali wielotorowy atak na Izrael, potencjalnie z udziałem sprzymierzonych grup terrorystycznych atakujących z wielu kierunków. Plany, z których niektóre eksperci uznali za niepraktyczne, obejmowały wykorzystanie pociągów jako broni, modyfikację łodzi do ataków na porty, a nawet wykorzystanie rydwanów konnych do ukrytych operacji.
W listach z czerwca 2021 r. Yahya Sinwar, przywódca Hamasu w Strefie Gazy, zaapelował do wyższych urzędników irańskich, w tym Najwyższego Przywódcy Alego Chamenei, o 500 milionów dolarów na finansowanie i szkolenie 12 000 dodatkowych bojowników. Sinwar zobowiązał się do zniszczenia Izraela w ciągu dwóch lat przy wsparciu Iranu, pisząc: „Obiecujemy, że nie zmarnujemy ani minuty, ani grosza, chyba że doprowadzi nas to do osiągnięcia tego świętego celu”.
Dokumenty sugerują, że Hamas miał nadzieję, że jego początkowe ataki wywołają szerszy konflikt, przyciągając sojuszników, takich jak Hezbollah i Iran. Podczas gdy Hezbollah angażował się w ataki rakietowe od 7 października, nie rozpoczął ataku na pełną skalę. Iran, początkowo zaskoczony atakiem z 7 października, coraz bardziej angażuje się w konflikt, w tym w niedawne ataki z powietrza na Izrael.
Izraelscy urzędnicy postrzegają dokumenty jako dowód na próby eskalacji konfliktu przez Hamas i bardziej bezpośredniego zaangażowania Iranu. „Hamas jest tak zdeterminowany, aby wymazać Izrael i naród żydowski z mapy, że udało mu się wciągnąć Iran w bezpośredni konflikt – na warunkach, na które Iran nie był przygotowany” – powiedział izraelski urzędnik ds. bezpieczeństwa, który zapoznał się z dokumentami.
Dokument dotyczący planowania, stworzony pod koniec 2022 r., przedstawia potencjalne cele, w tym instalacje wojskowe i punkty orientacyjne w Tel Awiwie, takie jak 70-piętrowy wieżowiec Mosze Awiw i słynne wieże Azrieli, w ataku podobnym do 11 września. Dokument podkreśla bliskość centralnego dowództwa IDF do tych struktur, spekulując, że zniszczenie sąsiedniego wieżowca może potencjalnie spowodować uszkodzenie bazy wojskowej. Opisuje również wykorzystanie izraelskiego systemu kolejowego do transportu materiałów wybuchowych i bojowników oraz modyfikację statków rybackich do ataków na porty.
Stosunki Hamasu z Iranem ewoluowały z biegiem czasu, a od 2014 r. grupa terrorystyczna coraz częściej szuka irańskiego wsparcia. Udi Levi, ekspert ds. finansowania Hamasu, zauważył, że Iran stał się bardziej wpływowy w kierowaniu sposobem wykorzystania jego wsparcia.

Żołnierz trzyma hełm, spacerując w pobliżu zniszczonych domów w południowym Izraelu, po śmiertelnym ataku Hamasu ze Strefy Gazy z 7 października, w kibucu Kfar Aza, południowy Izrael, 2 listopada 2023 r. Źródło zdjęcia: REUTERS/Evelyn Hockstein
Dokumenty ujawniają również obawy przywódców Hamasu dotyczące poprawy stosunków między Izraelem a arabskimi państwami Zatoki Perskiej, które postrzegali jako zagrożenie dla ich „projektu oporu”.
Irańska misja przy Organizacji Narodów Zjednoczonych odrzuciła zarzuty, nazywając Izrael „podstępnym przestępcą, antyludzkim podmiotem” z „długą historią szerzenia kłamstw”. Basem Naim, wysoki urzędnik Hamasu, odmówił komentarza na temat treści dokumentów, ale zakwestionował ich autentyczność.
Atak z 7 października, skrupulatnie organizowany przez kilka miesięcy, zaskoczył Izrael, gdy około 6000 terrorystów Hamasu jednocześnie przekroczyło granicę Izraela z Gazą i rozpoczęło niszczycielski szał w izraelskich bazach wojskowych, miastach i społecznościach w południowym Izraelu. Atak, zaplanowany przez Sinwara i innych najwyższych urzędników w kierownictwie Hamasu, spowodował śmierć ponad 1200 osób, głównie cywilów, oraz uprowadzenie około 250 zakładników, z których 101 jest nadal przetrzymywanych w niewoli. Atak ten jest najbardziej śmiercionośnym atakiem na Żydów od czasów Holokaustu.
Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
Kategorie: Uncategorized


Ciekawe te niby dokumenty. Ze Hamas ma rózne plany, to wiadomo. I byc moze dlatego Izrael nie reagowal na ich cwiczenia walk w miescie, widoczne golym okiem z wiez wartowniczych – no bo wiadomo maja rózne dzikie plany.
Co mnie intryguje to ton zyczen i zadan co do Iranu. Mówi sie ze Hamas to proxy Hamasu. A tu proxy wystawia wnioski i zadania, i szykuje plany aby zmusic alianta to aktywnej wojny…
Ze byla / jest gesta wspólpraca Iran – Hamas, to oczywiste, i potwierdzone. Ale kto kogo wodzil za nos, a uwodzil – to wiec mozna juz dyskutowac…
JEZELI dokumenty falszywe, to ich celem bylo aby wlasnie ukryc aktywne prowadzaca rola Iranu, a dac poszlaki ze to Hamas bral wszelka inicjatywe… Hamasowi to przeciez juz nie zaszkodzi, to praktycznie trup; a moze uratowac Iran. Dac pretekst ONZ ze Iran wcale taki najgorszy nie jest.
Oczywiscie, dokumenty MOGA byc autentyczne. Jak juz powiedzielismy, Hamas mial przeciez rózne mniej czy bardziej dzikie plany. Bardziej zaawansowane niz wysadzenie kawiarni czy tam wysadzenie autobusu ze szkolnymi dziecmi. To dobre na rozgrzewke, ale nie wystarczy na wygranie wojny.
Kazdy dobry sztab generalny zawsze opracowywyje rózne scenaria. Zostawiajac konkretny wybór operacji na pózniej.
”Atak z 7 października, skrupulatnie organizowany przez kilka miesięcy, zaskoczył Izrael, gdy około 6000 terrorystów Hamasu jednocześnie przekroczyło granicę Izraela z Gazą i rozpoczęło niszczycielski szał w izraelskich bazach wojskowych, miastach i społecznościach w południowym Izraelu.”
Powyższe po prostu w głowie się nie mieści.
Jak to ”zaskoczył”?
W każdym zakładzie, w każdej firmie, w której pracowałem czy też byłem wynajęty jako konsultant, istniała ochrona czy obrona czy jak to się po polsku nazywa, przeciwpożarowa. W widocznych miejscach gaśnice, gdzie trzeba to sprinklery, oznakowane wyjścia ewakuacyjne, co jakiś czas próbne alarmy. Żaden ”wywiad” przeciwpożarowy nie istnieje i nie może istnieć, ale utrzymuje się, stale i zawsze, _gotowość_ do _natychmiastowego_ działania. Ogień to żywioł, rozprzestrzenia się błyskawicznie, trzeba umieć własne i cudze życie ratować, _zanim_ przyjedzie straż pożarna.
A ta straż pożarna ma przyjechać w ciągu niewielu minut – a nie po dajmy na to ośmiu godzinach, kiedy już nie będzie czego ratować. Za to w końcu (CENZURA)om płacą, żeby przybyli natychmiast. Od tego są, tak jak (CENZURA)pa od s(CENZURA)nia.
Atak, pardon le mot, _zaskoczył_? I kosztował straszną, okropną mękę i ciężką śmierć tysiąca dwustu ludzi? I nikt nie przewidział, że jak dziewczyny w mundurach będą bezbronne (”unarmed soldiers”), to będzie można z nimi robić wszystko, co się zechce?
Niech mnie ktoś uszczypnie.