
Wykorzystanie pieśni o żydowskiej radości do promowania palestyńskich idei to kolejny przykład odwróconej narracji, której celem jest przedstawienie Żydów jako ciemiężców.
Jest coś niemal tragicznie absurdalnego we współczesnym antysemityzmie i jego podstępnej zdolności do wynurzania się pod płaszczykiem postępowych celów i sprawiedliwości społecznej. Było to w pełni widoczne podczas włoskiego programu Labor Day 1 maja, gdy kultowa żydowska pieśń „Hava Nagila”, historyczny syjonistyczny hymn radości i odporności, została przekształcona w hymn pro-palestyński.
Podczas gdy członkowie zespołu I Patagari grali melodię, która kiedyś upamiętniała powrót Żydów do Izraela, jego wokalista Francesco Frazoli przewodził tłumowi skandującemu „Wolna Palestyna”, wciągając nieświadome masy do kampanii opartej na dezinformacji i inwersji.

To przywłaszczenie nie jest jedynie symboliczne; odzwierciedla głębszy kompleks niższości w ruchu propalestyńskim. Odbiera kulturowy artefakt jego znaczenie, przekręcając piosenkę, która kiedyś podnosiła prześladowany naród, w broń przeciwko niemu. W tej odwróconej narracji Palestyńczycy są obsadzeni jako dzisiejsi Żydzi, uciskani, podczas gdy Żydzi są oczerniani jako ciemiężyciele. Inwersja osiąga groteskowy szczyt, gdy Izrael zostaje oskarżony o nazizm, zamieniając ofiary dziesięcioleci terroryzmu w domniemanych sprawców ludobójstwa.
Taka retoryka nie ogranicza się do ulic. Nadawanie publiczne, czego przykładem jest włoski program „Presa Diretta” w RAI TRE , przedstawia postacie takie jak specjalna sprawozdawczyni ONZ Francesca Albanese mówiące o Izraelu bez wyzwania lub krytycznej równowagi. Jej nieskrępowana wrogość wobec państwa żydowskiego jest świadectwem porażki Organizacji Narodów Zjednoczonych w jej misji pokojowej. Poleganie mediów na liczbach ofiar pochodzących z Hamasu, pomimo niezależnych dochodzeń kwestionujących ich dokładność, dodatkowo podsyca i tak już wypaczoną narrację.
To rozłączenie rozciąga się na ruch ekologiczny. Izrael, jedyny kraj, który wkroczył w XXI wiek z większą liczbą drzew niż sto lat wcześniej, posadził ponad 250 milionów drzew od 1900 roku. Żydowski Fundusz Narodowy, Keren Kayemeth LeIsrael, odegrał kluczową rolę w tym wysiłku, a ich kultowe niebieskie puszki na datki zdobią domy żydowskie na całym świecie. Lasy rozkwitły w całym Izraelu, a niegdyś suche wzgórza przekształciły się w zielone oazy. Jednak gdy te same lasy są niszczone przez podejrzane podpalenia lub ogień wroga, aktywiści, którzy zwykle gromadzą się, aby chronić planetę, pozostają wyraźnie milczący.Powiązane artykuły
Niedawne pożary pochłonęły prawie 2000 hektarów — prawie 5000 akrów — starożytnych gajów i winnic w obszarach takich jak Latrun, miejscu przesiąkniętym izraelską historią i odrodzeniem po Holokauście. Lasy te były uprawiane nie tylko ze względu na piękno lub ekologię, ale jako bastion przeciwko pustynnieniu. Mimo to zniszczenia te ledwo rejestrują globalni bojownicy o klimat, odzwierciedlając szerszy schemat: cierpienie Żydów jest często minimalizowane lub ignorowane, chyba że jest to politycznie wygodne.
Tymczasem rzeczywistość na miejscu jest zniekształcana lub ignorowana. Obecna wojna, w której Izrael broni się przed brutalnym wrogiem, którego celem jest eksterminacja Żydów, w tym niemowląt, jest przedstawiana jako agresja kolonialna. Nawet los 58 porwanych Izraelczyków, z których 24 prawdopodobnie nadal żyje, jest odsuwany na bok na rzecz selektywnego oburzenia.
To prawda, dziennikarstwo powinno dążyć do prawdy, a nie propagandy. Twierdzenie o bezstronności podczas nadawania niezweryfikowanych lub jednostronnych informacji nie jest wolnością słowa, ale współudziałem w nienawiści. Przekręcanie radosnej piosenki, takiej jak „Hava Nagila”, w krzyk o zniszczenie, opłakiwanie lasów na całym świecie, ale nie tych w Izraelu, ignorowanie żydowskiego życia pod ostrzałem, podczas gdy domaganie się praw dla innych nie jest solidarnością.
To odrodzenie się najstarszej nienawiści na świecie, ukrytej pod płaszczykiem współczesnej retoryki.
W świecie, który twierdzi, że broni praw człowieka i sprawiedliwości środowiskowej, lasy i ludzie Izraela zasługują na coś więcej niż ciszę. Zasługują na prawdę.
Uzbrojenie „Hava Nagila” i pożary płonące w Izraelu
Kategorie: Uncategorized


No jasne, pulchniutki Papiez decydujaco sie przyczynil do tego, do ostatniej prawie chwili przed smiercia. Szkoda ze sama autorka w poprzednim artykule umieszczonym na blogu byla taka pozytywna o nim,